Audrey Hepburn czy Marilyn Monroe?Królowa może być tylko jedna! Wyróżniony

Cześć, ten post krąży w mojej głowie od bardzo bardzo dawna... ;) 

 Kto wiem, może jego początki sięgają jeszcze czasów studenckich, kiedy to po raz pierwszy przekroczyłam próg pokoju mojego M. Na pierwszym planie widniał plakat Marilyn Monroe, od razu przykuł moją uwagę. Z nieskrywaną przyjemnością zerwałam go ze ściany w kilka tygodni później. Jego miejsce zastąpił podobnych rozmiarów czarno-biały poster Audrey Hepburn. Dlaczego to zrobiłam? Zostawię Was przez chwilę w tą zagadką i płynnie przejdę do nurtującego mnie pytania. Jestem tak ciekawa Waszych odpowiedzi, że nawet pokusiłam się o małą ankietę, do której udziału serdecznie zapraszam!

Która z tych dwóch ikon XX wieku jest bliższa Waszemu sercu? Którą zaprosilibyście do swojego domu?

Audrey Hepburn czy Marilyn Monroe?

 

Choć już zagłosowałam sama nie jestem pewna odpowiedzi ;) Nie wiem też czy dziś w ogóle zdecydowałabym się zaprosić którąś z Gwiazd do swojego mieszkania. Postać każdej z nich niesie ze sobą wielki ładunek emocjonalny, wobec żadnej nie da się przejść obojętnie... Toż to wiecznie żywe diwy! Ikony piękna i kobiecości. Wprowadzając je do kuchni salonu czy łazienki bałabym się, że zdominują pomieszczenie, a Królowa przecież może być tylko jedna ;)) Niemniej jednak zaproszenie ich ma swoje pozytywne strony. Jeśli szukamy odważnego akcentu, wymownego dodatku, urządzamy właśnie nową toaletkę (klik!) albo kącik biurowy (klik!), mamy ochotę na eksperyment czy pastisz, lubimy czarujący styl glamour, popart lub lata 60. klasyczne wizerunki Marilyn Monroe i Audrey Hepburn mogą okazać się wspaniałym uzupełnieniem wnętrza. Zobaczcie sami i przekonajcie się :) A jeśli się mylę albo jeśli się ze mną zgadzacie koniecznie napiszcie o tym w komentarzach :)!

{/source}<a data-pin-do="embedPin" data-pin-lang="pl" data-pin-width="large" href="https://pl.pinterest.com/pin/465700417703132869/"></a>{/source}

Na koniec rozwiązanie mojej małej zagadki ;)

Dlaczego zerwałam plakat Marilyn Monroe ? Jak już wcześnie wspomniałam, Królowa może być tylko jedna ;) A skoro tamten plakat zostawiła tu na pamiątkę była dziewczyna mojego M., wszak nie mogłam postąpić inaczej! Musiałam tylko znaleźć godną następczynią i oczywiście była to Audrey Hepburn :D

Fajnego weekendu!

Dominika

 

 

 

9 komentarzy

  • Anka Skakanka

    No powiem ci ze ja bym nie miała wątpliwości. Audrey jak nic! Piękna brunetka o subtelnej urodzie. Mega mega wygląda ten kolorowy obraz Audrey w białym wnętrzu. I właśnie tak ja to widzę. Chętnie zapaliła bym papierocha do kawy właśnie z nią, mimo iż nie palę. A co, z królową trzeba ?

    Pozdrawiam, buziaki!

    Anka Skakanka piątek, 27, styczeń 2017 09:21 Link do komentarza
  • PastelowaKropka

    Oj ja też bym z nią zapaliła, choć też nie palę ;)! Dokładnie !

    PastelowaKropka piątek, 27, styczeń 2017 09:38 Link do komentarza
  • Pani KoModa

    Sama nie wiem.
    Chyba nie jestem jakąś zagorzałą fanką tych Pań.
    Ew. wybrałabym Merlin w oczach Warhol'a.

    Pani KoModa piątek, 27, styczeń 2017 10:28 Link do komentarza
  • Ania z Domifikacje.pl

    Nie potrafię podjąć decyzji, ponieważ A. wydaje mi się piękniejsza, ale M. jest blondynką. M. się już trochę opatrzyła i frustruje mnie głupiutkim zachowaniem, ale o A. za mało wiem, by wydać opinię, że to ją wolałabym zaprosić do domu. Dlatego nie potrafię zagłosować, ale chciałabym poznać wyniki sondy, więc daj znać :-)

    PS Też bym zerwała plakat po byłej :-P

    Pozdrawiam, Ania z D.

    Ania z Domifikacje.pl piątek, 27, styczeń 2017 11:32 Link do komentarza
  • Magdalena | Madou en France

    Zaprosiłabym Audrey, po czym bym pewnie spanikowała ;)

    Magdalena | Madou en France piątek, 27, styczeń 2017 12:50 Link do komentarza
  • Anna K. inspiracjewmm

    Dla mnie zdecydowanie Audrey, wspaniała, ikona stylu, kina i była prywatnie dobrym człowiekiem.
    Udanego weekendu i pozdrawiam cieplutko :))

    Anna K. inspiracjewmm sobota, 28, styczeń 2017 16:12 Link do komentarza
  • Monica

    Ha! Uwielbiam obydwie, najgorsze w tym całym wyborze jest to, iż całkiem się od siebie różnią, dosłownie wszystkim! Większy sentyment mam jednak do poplątanej życiowo MM. Modowo zaś - Audrey rządzi.
    Pozdrawiam serdecznie!

    Monica wtorek, 31, styczeń 2017 09:52 Link do komentarza
  • Marta

    Audrey ze swoją subtelną kobiecością jest dla mnie ideałem :)
    Marylin trochę bym się bała ;P

    Marta piątek, 03, luty 2017 20:32 Link do komentarza
  • Home on the Hill

    Hahaha, wcale się Ci nie dziwię, że pozbyłaś się tamtego plakatu :P I zdecydowanie znalazłaś godną zastępczynię:)) Ja też jestem fanką Audrey i Ją lubię dużo bardziej. Cudne inspiracje, pięknie takie plakaty/grafiki wyglądają we wnętrzu. Pozdrawiam ciepło:)

    Home on the Hill poniedziałek, 06, luty 2017 19:13 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl