Co ma wspólnego IKEA z Bauhausem?

 

Dziś wyjątkowo mroczny i burzowy dzień. Błyskawice szaleją na ciemnym niebie. Zimno, mokro i nieprzyjemnie. Mój nos nie wychyli się z mieszkanka, moje buty do biegania będą odpoczywać, a ja sama z ciepłą  herbatą i kocem zabiorę się wreszcie za temat, który już jakiś czas temu zwyciężył w moim konkursie.  Jego autorką jest Martianna z blogu  martianna.blogspot.pl.

Co ma wspólnego IKEA z Bauhausem?

Odpowiedz na to niełatwe pytanie mieści się w słowach;

Mniej znaczy więcej.

Oczywiście to nie takie proste, ale myślę, że powyższe zdanie to dobry punk wyjścia. Zacznijmy jednak od początku.

Jest rok 1919, Weimar, Niemcy. Architekt Walter Gropius zakłada szkołę. Szkołę, która będzie istniała zaledwie czternaście lat lat, i którą opuści tylko  500 absolwentów, ale która  zdąży stać się legendą oraz symbolem nowoczesnego podejścia do architektury i wzornictwa. W dodatku  wypracowany w szkole styl architektoniczny stanie się jednym z prądów modernizmu. Na początku szkoła opiera się na metodach sprzed rewolucji przemysłowej. Uczniowie wykonują swoją pracę ręcznie, skupiają się na tkactwie, witrażach czy obróbce drewna.  Groupis jest tym zaniepokojony. Pragnie, by szkoła generowała projekty dla masowej produkcji, projekty, które byłyby proste, racjonalne i co najważniejsze dostępne dla wszystkich ludzi. Zatrudnia, więc artystów takich jak Paul Klee, Wassily Kandinsky i László Moholy-Nagy. Artyści zaczynają tworzyć prototypy do produkcji masowej. Ich dzieła uwzględniają potrzeby funkcjonalne ( takie jak wymiary człowieka), ale także psychologiczne, która stawiane są na równi z tymi pragmatycznymi. Dominują proste geometryczne kształty i podstawowe kolory. Różnica w dotychczasowym podejściu dotyczy nie tylko produkcji masowej i udziału maszyny, ale także używanych materiałów. Są to przede wszystkim prefabrykaty, nowoczesne dostępne surowce.

Minimalizm, oszczędność detali, funkcjonalizm, używanie powtarzalnych form, czyli standardowych elementów oto pojęcia, które najpełniej oddają ducha Bauhausu. I może właśnie dlatego już prawie 100- letni Bauhaus do dzisiaj utożsamiany jest z nowoczesnym stylem i designem.

Czy te założenie czegoś Wam nie przypominają ;)?

Podsumowując;  powtarzalne formy, standardowe elementy, oszczędność, minimalizm, funkcjonalizm, prosta kolorystyka, meble bez zbędnych dodatków czy zdobień, jasny i racjonalny plan mieszkania i poszczególnych jego pomieszczeń. To właśnie one stanowią wspólny mianownik Bauhaus i  Ikea. Oficjalnie czy nieoficjalnie, podobieństwa same się nasuwają i w moim subiektywnym odczuciu nie ma wątpliwości co do tego, że w Ikei duch szkoły Bauhaus jest niemal namacalny.

Teraz spójrzcie na te meble i akcesoria. Uwierzylibyście, że zostały zaprojektowane na początku XX wieku? Niesamowite ! A jednak, to jest właśnie Bauhaus.

 

1926 rok, krzesło zawieszone, autor Marcel Breuer.

 

 

krzesło zawieszone, jw.

 

 

1932 rok, Niemcy

 

 

1928 rok.

 

 

1932 rok, Niemcy

 

 

1927 rok.

 

 

1923-1924 rok

 

 

1929 rok.

 

 

 

1929 rok, Ludwig Mies van der Rohe

 

 

A to już Ikea, SNILLE Visitor's chair

 

Ikea, Docksta faux tulip table

 

 

Ikea, Table Lamp.

 

 

Ikea + Bauhaus

 

 

źródła:

designobserver.com

pinterest.com

entertainment/art-and-design/the-ikea-revolution

apartmenttherapy.com

wikipedia.org

6 komentarzy

  • MAJA

    Ciekawy punkt widzenia i zaskakujące porównanie. Chyba bym na to nie wpadła. Zaintrygowałaś mnie tym wpisem. 
    Pozdrawiam, 
    M :) 

    MAJA niedziela, 09 listopad 2014 20:10 Link do komentarza
  • Marta

    Ciekawy artykuł :), przybliżyłaś mi dzieje tych projektantów :).
    Pozdrawiam Marta :)

    Marta niedziela, 09 listopad 2014 21:04 Link do komentarza
  • Magda Szulc

    A ja właśnie w weekend po raz kolejny zwiedzałam moje ukochane muzeum Bauhausu w Berlinie:)) To niesamowite jak bardzo na czasie są ich wczesne projekty!! Szkoda tylko, że nie można było robić zdjęć:///

    Magda Szulc poniedziałek, 10 listopad 2014 13:22 Link do komentarza
  • Małgosia

    Fajnie dowiedzieć się czegoś nowego i ciekawego.Taka praktyczna prostota na początku XX wieku to było myślę coś nowego,a wiadomo jak zostały przyjęte te projekty , czy była to tylko sztuka dla sztuki.
    Pozdrowienia:)

    Małgosia wtorek, 25 listopad 2014 19:24 Link do komentarza
  • Marta

    Kropko! Kolejny post, który trafia w sedno moich zainteresowań. Dziękuję! ;P

    Marta czwartek, 12 listopad 2015 09:38 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Cieszę się! :) i ślę uściski :*

    Pastelowa Kropka piątek, 20 listopad 2015 11:41 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl