Jak się czerwienić to tylko z Hildą- czerwień we wnętrzach ;)

baner! baner!

 

Walentynki za rogiem, czerwone serduszka na każdym kroku.

Miłość unosi się w powietrzu i płonie w barwach czerwieni.

Czyż to nie doskonały moment na wnętrza w tym kolorze ;)?

 

wnętrza, czerwień, Hilda, Pin Up Girl, XL, czerwony

 

Moim zdaniem TAK :)!

  I właśnie z tego powodu mam dla Was aranżacje, które zarumieniły się na różne jego odcienie.

A oprowadzi Was po nich, nikt inny jak tylko moja najukochańsza Pin-up girl , czyli

Hilda :)

Wybrałam Hildę nie tylko z powodu sympatii jaką ją darzę,

ale również dlatego, ze Hilda uwielbia czerwień i bardzo jej w niej do twarzy ;)

Jeśli jeszcze jej nie znacie, to na początek słów kilka o naszej przewodniczce,

potem o samym kolorze czerwonym.

Otóż, Hilda narodziła się w latach 50. ubiegłego stulecia, a dokładniej w roku 1958.

Wyszła spod ołówka Duane Bryers, znanego amerykańskiego ilustratora.

Sam artysta uważał ją za jedną z najlepszych swoich "dziewczyn".

Bryers podkreślał, że choć zdarzało mu się ilustrować modelki,

Hilda nie miała swojego pierwowzoru wśród ludzi i wzięła się z jego wyobraźni.

A stamtąd powędrowała prosto do kalendarza Brown and Bigelow calendar company

i zasłynęła ze swojego seksapilu w rozmiarze XL ;)

Dziś w jej towarzystwie i z przymrużeniem oka, ale jednak całkiem na poważnie wprowadzamy na salony

 

KOLOR CZERWONY

 

 

A wiecie sami, z czerwienią trochę jak z miłością.

Płomienna, dynamiczna, energiczna...

Nie da się przejść obok niej obojętni.

Może właśnie dlatego wymaga tyle ostrożności i nie należy jej nadużywać.

 

 

Najlepiej przygodę z nią zacząć od dodatków, drobnych akcentów, które i tak będą się wyróżniać, szczególnie na białym tle.

 

 

 

Takie punktowe zastosowanie czerwieni ubarwi i ożywi każdą przestrzeń nie przytłaczając jej.

 

 

 

Pamiętajmy jednak, że każdy przedmiot w tym kolorze zwróci na siebie uwagę, im większy tym większe przyciąganie :D

 

 

 

Bywają i bardziej odważni śmiałkowie, którzy decydują się pomalować jedną ze ścian, sufit czy podłogę na czerwono.

Oczywiście wszystko zależy od naszych upodobań, ale pobudzająca właściwość czerwieni może łatwo zmienić się w rozdrażnienie i przesyt.

Z tego powodu tak rzadko barwa ta występuje na wszystkich ścianach pomieszczenia...

 

 

 

Całe mieszkanie z poniższą kuchnią

TUTAJ

 

 

 

 

A z jakimi kolorami łączyć czerwień?

 

 

Oczywiście ogranicza nas jedynie wyobraźnia, ale...

 

 

 

... najbezpieczniej łączyć kolor czerwony  z szarościami, brązem ecru, czernią oraz ciepłym kolorem drewna. 

 

 

Nieźle komponuje się także z niektórymi odcieniami zieleni takimi jak z mięta, seledyn, pistacja czy patyna.

 

 

 

 

Z kolei białe wnętrza z czerwonymi dodatkami stają się bardzo żywiołowe, tryskające kolorem, wesołe.

 

 

Taka mocna czerwień może być ciekawym i dobitnym kontrapunktem dla spokojniejszej bazy wnętrza.

 

 

 

 

 

 

 

Jak sami widzicie czerwony może odmienić nasze wnętrze, rozweselić jak uśmiech Hildy

 

 

I to już w niewielkich dawkach:)

 

 

 

 

Ale ostrożnie, w nadmiarze drażni...

 

 

Czasem nawet krzyczy ze złości!!!

 

 

Na szczęście stosowana z należytym wyczuciem ...

może nas w sobie rozkochać ;)

 

 

Zanim skończę się czerwienić;)

dodam jeszcze, że ja sama nie zawsze lubiłam nasz dzisiejszy kolor.

Do czerwonego musiałam się do długo przekonywać, ale odkąd mi

zasmakował uwielbiam jego energiczny temperament, a szczególnie mile widziany jest w mojej kuchni ;)

Na blogu pokazywała się już kilkakrotnie, a to tylko dowodzi mojemu zauroczeniu.

Styl skandynawski-czerwień faluńska

Szelmostwa niegrzecznej czerwieni

Coca-cola we-wnetrzach

A jak to jest z Wami?

Lubicie?

Kochacie?

A może uciekacie od czerwieni gdzie pieprz rośnie ;)?

Koniecznie pochwalcie się w komentarzach :)

Tymczasem...

 

 

Pastelowa Kropka

{flike}

Zdjęcia znalezione na

pinterest.com

O Hildzie możecie poczytać

TUTAJ

Ps.

11 komentarzy

  • Justa

    Jako dziewczynka uwielbiałam czerwony, nawet buty wybierała w tym kolorze :) teraz nie mam go wcale w moim domu. Niedługo jednak pojawi się u syna w pokoju, teraz jest to jego ulubiony kolor ;) 
    A na Walentynki koniecznie muszą być czerwone kwiaty!
    Pozdrawiam! 

    Justa środa, 10, luty 2016 09:36 Link do komentarza
  • car.o

    Lubię czerwień, świetnie komponuje się z stylem skandynawskim- choć u mnie w domu jakoś jej nie ma ... może czas nad tym popracować ;) czuje się zainspirowana a co do Hildy- hmmmm.... 

    car.o środa, 10, luty 2016 10:20 Link do komentarza
  • Barbara

    Dla mnie czerwony jest kolorem bardzo śmiałym, ale też seksownym.Masz racje ,że z jego użyciem trzeba uważać,bo można przesadzić.Najbardziej lubię tą czerwień winną,bordo która w zestawie z ecru czy perłą wygląda bardzo elegancko.Z ciemną zielenią czy zlotem bywa bardzo elegancka.Pomysłów na ten kolor jest mnóstwo.Te twoje z Hildą są świetne!

    Barbara środa, 10, luty 2016 13:52 Link do komentarza
  • Barbara

    Bardzo fajne pomysły.Ja najbardziej lubię stonowany odcień czerwieni-takie dojrzałe wino w połączeniu z ecru lub perłą.Ale takie wyraziste dodatki też są fajne.Hilda ma świetną piżamkę!

    Barbara środa, 10, luty 2016 13:53 Link do komentarza
  • Marta

    Mnie urzekło czerwone jabłko! Piękny jest ten pokój :)
    O jabłuszko już przygrywam :)
    Ściskam, Marta

    Marta środa, 10, luty 2016 18:33 Link do komentarza
  • Natalia K

    Czerwień toleruję tylko w grudniu, gdy zbliża się Boże Narodzenie. Ale Twoje inspiracje jak zawsze zachwycają.
    ściskam i pozdrawiam:):):):)

    Natalia K środa, 10, luty 2016 19:00 Link do komentarza
  • Agnieszka

    Hilda kojarzy mi sie z Martine (tylko ze Martine byla mala dziewczynka) :)
    Podobaja mi sie te propozycje z czerwonymi elementami (krzesla, dodatki), ale chyba nie pomalowalabym podlogi lub sufitu na czerwono :)
    Pozdrawiam :)

    Agnieszka środa, 10, luty 2016 23:23 Link do komentarza
  • Anna K inspiracjewmm

    Lubię czerwony zwłaszcza w dodatkach. Pięknie prezentuje się czerwona lodówka w kuchni, pomysł na czerwoną podłogę w sypialni też ciekawy. Poprawiałaś mi humor obrazkami z Hildą, są super :)) Może Hilda uleczy mój ból głowy, który właśnie mi dokucza. 
    Miłego popołudnia Dominiko :)

    Anna K inspiracjewmm czwartek, 11, luty 2016 16:14 Link do komentarza
  • Marta

    Czerwień nie jest moją ulubienicą- ale nie mówię jej nie- w dodatkach, w odpowiednim nieco zgaszonym odcieniu i w połączeniu z innymi kolorami jest apetyczna (jak Hilda! ;P)

    Marta niedziela, 14, luty 2016 22:22 Link do komentarza
  • Marta

    Ja bardzo lubię czerwony kolor. W poprzednim mieszkaniu mieliśmy czerwony sufit w łazience a teraz mamy czerwone płytki w łazience. Ani mnie nie drażnią, ani nie męczą a kolor jest mocny:)

    Marta poniedziałek, 15, luty 2016 14:52 Link do komentarza
  • Ola

    Jako nastolatka miałam pokój z dwiema ścianami w kolorze intensywnej czerwieni. Przyznam szczerze, że dziś się sama sobie dziwię jak wytrzymałam w takim wnętrzu ;) W dodatkach - jak najbardziej, na ścianach - nie. Pozdrawiam :)

    Ola środa, 17, luty 2016 19:23 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl