Nie lubię plastiku, czyli metamorfoza balkonu niedoskonałego...i wyniki giveaway Wyróżniony

Cześć czytelnicy i pożeracze inspiracji :)

 Dziś zapraszam Was na balkon mojej mamy. Balkon, który został przeze mnie poddany tak zwanemu faceliftingowi ;) A wszystko to za sprawą niespodzianki- stołu, który przyjechał z Antibes prosto do Katowic. Nie mogłam już patrzeć na dotychczasowy długoletni plastikowy egzemplarz z plastikowymi krzesłami, trzema. Wszystkie one poobdzierane. Chyba nie lubię plastiku... Może jestem księżniczką na ziarnku seledynowego grochu, ale coś mnie od plastikowych zestawów ogrodowych odpycha. Nie to, żeby takowe lśniły tylko w polskim słońcu. Nie, nie nie! Uwielbiają je Włosi, nie gardzą nimi Austriacy czy Niemcy, zdarzają się w Szwajcarii i we Francji. I nie, żeby był ze mnie jakiś wyjątkowy obieżyświat, któremu poprzewracało się w głowie i między czterema literami, które chętnie posadziłabym tutaj ;)) Po prostu jestem po świeżej wycieczce krajoznawczej Francja- Polska, Polska- Francja. Wycieczce samochodowej. Obserwowałam, oj obserwowałam WSZYSTKIE BALKONY i nie tylko. Wiem jedno, mogłoby być u nas lepiej. I nie mam na myśli Ciebie Ciebie i Ciebie, nie o Was dziewczyny mi chodzi ;). Chodzi mi o ogół, który wciąż pewne strefy zaniedbuje i zaśmieca nie tyle plastikiem ( bo ten, niech mu już będzie, niech już sobie wygodnie siedzi na tych naszych balkonach), ale wszystkim innym też. Domalujcie mi więcej piegów, ale ja widzę na naszym polskim podwórku (dosłownie i w przenośni) bałagan. Oczywiście zmieniamy się na lepsze, rozwijamy, podpatrujemy, wymyślamy i porządkujemy, a mimo to sąsiad na tarasie obok nadal wystawia stary podziurawiony fotel samochodowy ze szmatą ( ta szmata kisi się od lat, fotel jeszcze dłużej). Takie obrazki wciąż są normą i nikogo nie dziwą. No dobra, mnie dziwią i to coraz bardziej. Może staje się coraz większą wybredną wredną i rozkapryszoną księżniczką od seledynowego ziarnka grochu, a może po prostu chciałabym zmienić otoczenia na nieco bardziej schludne i ładne??? Nie wiem, oceńcie sami, jeśli trzeba zlinczujcie w komentarzach :P A tymczasem przedstawiam balkon mamy PRZED i PO. Wszystko działo się za jej plecami, pomagał brat. Stolik przyjechał z nami z Antibes i mimo narzekań mojego M. udało nam się dowieźć go w całości, Ba! nawet kubek w kropki się nie stłukł. Kwiaty zostały dokupione na miejscu. Ta da da da ...

PRZED

balkon balkony metamorfoza balkonu plastikowy stolik

PO

Stokrotki z ogródka :)

balkon, stolik na balkon, ładny balkon

Stolik został kupiony tutaj KLIK

balkon, stolik balkonowy

Mama była bardzo miło zaskoczona i zadowolona ze zmiany, którą i tak planowała. Oczywiście balkon nadal nie jest doskonały, a raczej jest NIEDOSKONAŁY, ale mam nadzieję, że udało mi się przywieść mamie mały kawałeczek Prowansji.

*Konewka ( ta duża) Ikea

balkon, konewka, stół na balkon

balon, kwiaty, ogród

balkon kwiaty, metamorfoza balkonu

Poniżej pomysł mamy- ślimak na murze w ogrodzie. Kiedyś przyjechał tutaj z nią i zamieszkał na stałe. Jak Wam się podoba? Moim zdaniem takie ukryte szczegóły nadają klimat i miło zaskakują.

balkon, ogród, ozdoby ogrodowe, ślimak

A jak Prowansja to i lawenda :)

balkon, kubek, ogród, lawenda, Prowansja

matamorfoza balkonu

Na koniec, co do plastików... choć ich nie lubię to tak naprawdę ważne jest z KIM zasiadasz przy stole, a nie NA CZYM ;)

I tym oto akcentem przechodzę do WYNIKÓW mojego małego Konkursu.

Miejsce pierwsze: Car. o z spiew-mojej-duszy.blogspot.pl

Miejsce drugie: Ola z pozytywny-design.blogspot.pl

Czekam na Wasze adresy, a Wszystkim dziękuję za urocze przepisy!

Dominika

 

14 komentarzy

  • agnieszka

    Taki "drobiazg" a jak zmienia postac rzeczy.
    Mnie sie bardzo podoba :)

    Masz racje, jakos tak nie zawsze dbamy o estetyke. Nawet wyjrzalam do siebie na loggie, zeby sprawdzic jak sie ma sprawa, porozrzucane hulajnogi i jakies walajace sie puste torby po zakupach, dosuszane poszewki.. ach, ide to ogarnac :)
    Dzieki :)

    agnieszka czwartek, 23, czerwiec 2016 16:08 Link do komentarza
  • domowo158

    Przepiękna przemiana. Ja nie mam balkonu, ale u mamy mogłoby tak być... niestety ona chyba jest trochę jak ten sąsiad... ;/ Lubi chomikować :( A skąd ta mała konewka? :D

    domowo158 czwartek, 23, czerwiec 2016 18:45 Link do komentarza
  • Pani KoModa

    No teraz to od razu lepiej wygląda balkon - taka prosta a taka fajna zmiana :)
    Gratuluje dziewczynom wygranej!
    :)

    Pani KoModa czwartek, 23, czerwiec 2016 19:42 Link do komentarza
  • Natalia K

    Jak ślicznie. Stolik i krzesła po prostu rewelacja!!!
    całusy letnie wysyłam do Ciebie:)

    Natalia K czwartek, 23, czerwiec 2016 20:35 Link do komentarza
  • kasia

    Bez porównania z tym plastic fantastic ;)

    kasia czwartek, 23, czerwiec 2016 21:34 Link do komentarza
  • PastelowaKropka

    Cieszę się, że metamorfoza Wam się podoba :)
    Mała konewka jest z krótkiego pobytu z Maroka; mam słabość do miniaturek ;)
    I ja też muszę wreszcie posprzątać u siebie, bo jestem szewcem w dziurawych butach :P przynajmniej dziś :)

    PastelowaKropka piątek, 24, czerwiec 2016 08:17 Link do komentarza
  • Biała Sowa

    No i zrobiło się pastelowo - kropkowo :)
    Ślicznie.
    Uściski serdeczne.

    Biała Sowa piątek, 24, czerwiec 2016 10:39 Link do komentarza
  • Marta

    Cudna, słoneczna, letnia przemiana!
    Ściskam Cię Dominiko :)

    Marta niedziela, 26, czerwiec 2016 11:51 Link do komentarza
  • Basia

    Mam naprawdę uroczy, duży taras gdzie nic tylko kawkę popijać w wolne i cieplejsze dni. Obiad zjedzony na tym tarasie też smakował kiedyś wybornie. Raz udało mi się przez całe lato mieć go uporządkowanym i pełnym kwiatów.Było to prawie 5 lat temu jak byłam w ciąży. Teraz pełno na nim zabawek dziecka i niestety....odkąd wprowadzono w miasteczku obowiązek segregacji śmieci ,nie dając jednak mieszkańcom ani koszy, pojemników niczego co nadawało by się do uporządkowania jako tako bałaganu- większość śmieci ląduje na balkonie -tarasie w oczekiwaniu na wywózkę (co kilka dni ,bo latać przez pół wsi z małymi woreczkami się po prostu nie opłaca) :( Przez to mam na balkonie syf i zero miejsca na odpoczynek :( Balkon mamy śliczny - uwielbiam takie kolory :)

    Basia niedziela, 26, czerwiec 2016 16:56 Link do komentarza
  • Home on the Hill

    Pięknie wyszło! Tak lekko i ten stolik jaki ma cudny kolor! Ja też nie darzę szczególną miłością plastikowe meble, hahaha;))) Uściski wielkie!

    Home on the Hill niedziela, 26, czerwiec 2016 17:16 Link do komentarza
  • Ola

    Mała zmiana, a jaka różnica :)
    Plastikowym krzesłom tarasowym mówię zdecydowane nie!
    Mój domowy balkonik do niedawna wyglądał ... no nie wyglądał w ogóle.
    Ale to czas przeszły na szczęście :)

    Jaka miła niespodzianka mnie zastała na sam koniec :)
    I to w takim doborowym towarzystwie przyszło mi przy tym stole zasiąść :)
    Dziękuję! :*

    Ola niedziela, 26, czerwiec 2016 21:07 Link do komentarza
  • Projekt Dom

    Idealnie ten zestaw wpasował się w prowansalko-francuskie klimaty. Od razu o czymś takim myślę jak słyszę francuskie balkony, tarasy :) Pozdrawiam

    Projekt Dom środa, 29, czerwiec 2016 17:26 Link do komentarza
  • Anna K. inspiracjewmm

    Piękne pastele zagościły na Twoim balkonie :) Gratuluję dziewczynom wygranej :))
    Pozdrawiam cieplutko :)

    Anna K. inspiracjewmm czwartek, 30, czerwiec 2016 10:33 Link do komentarza
  • Marta

    Przywiozłaś Mamie wspaniały prezent :)

    Marta środa, 06, lipiec 2016 19:21 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl