Pani w kapeluszu

 

Przedstawiam Wam starą szafę, ze skrzypiącymi drzwiami i ukrytą gdzieś między deskami tajemniczą historią.

Właścicielka nabyła ją przed laty wraz z przedwojenną kamienicą. Dostojny mebel wpadł w dobre ręce i wprost ze strychu  trafił znowu na salony. Obie były bardzo zadowolone, właścicielka i szafa ma się rozumieć. Zapełniona sukienkami, szalikami i płaszczami oraz jednym kapeluszem stoi sobie dumnie. Otwiera się skrzypiąco, zamyka z trudem. Kto, by pomyślał, że może czymś jeszcze zaskoczyć. A jednak, odkąd wprowadziła się ta Pani jest po prostu piękniejsza. Diabeł tkwi w szczegółach i czasem wystarczy  drobny gest, mały element, niewielki dodatek, by odnowić wspomnienia, znajomości i meble.

Tajemnica polega na dopasowaniu, odpowiednim połączeniu, ale tak by broń Boże starego mebla nie urazić. Wszak trzeba się liczyć z jego delikatną duszą. Jednak jeśli nowy element będzie dobrze dobrany, z gustem, ze smakiem, w pięknym kolorze to efekt będzie zaskakująco uroczy.

A jak Wam podoba się ta przyjaźń starej szafy i młodej Pani w kapeluszu? Czyż nie są dla siebie stworzone?

Zdjęcia :Andrzej, tekst:Dominika

Więcej w tej kategorii: « Barcelona w różach Latające dywany »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl