Canaping out, czyli stara kanapa vs. nowa! Wyróżniony

Cześć,

Dzisiejszy post dedykuję wszystkim miglancom, sybarytom, birbantom, markierantom, biboszom, królewiczom, pasibrzuchom, leniuchom a także kinomanom, graczom i miłośnikom tak hulaszczego jak i spokojnego stylu bycia. Niech żyją kanapy, sofy, tapczany, bankietki, szezlongi, otomany, kuszetki, rekamiery i i wszystkie tym podobne wynalazki, na których można wygodnie usadowić szacowne cztery litery i ziewnąć z nieróbstwa ;)

Tak moi drodzy! Wymiana kanapy to nie jest taka prosta sprawa jakby się zdawało. Bo jak we wcześniejszym poście pisałam Królowa może być tylko jedna ;)! Tak na marginesie w mojej ankiecie wygrywa i to z zaskakująco miażdżącą przewagą Audrey Hepburn. Jeśli jeszcze nie wzięliście udziału to zapraszam KLIK. Wracając jednak do meritum spójrzcie poniżej i dajcie upust swemu zdegustowaniu. Tak, tak... Przez ten cały czas kiedy pisałam dla Was posty z kategorii WNĘTRZA i bynajmniej nie chodziło mi o wnętrza w prześmiewczym tego słowa znaczeniu, kiedy radziłam, oceniałam, zachwycałam się albo krytykowałam innych to ta Ta! TA! DOKŁADNIE TA! KANAPA towarzyszyła mi... obserwowała mnie, kusiła tudzież służyła miejscem, a nawet posłaniem. Było nam razem dobrze, dziś już nie będę tego ukrywać. Zrobię CANAPING OUT ;) i niech się świat wali, ale było nam dobrze ze sobą. Oj tak. Bo wygląd to nie wszystko, bo liczy się wnętrze, a wnętrze to ona miała oryginalne, nietuzinkowe. Całkiem niewygodny, zupełnie cieniutki, ale miękki materacyk dla dwojga. Goście nie narzekali ( bo się wstydzili narzekać! ;)!) Spędzaliśmy ze sobą w trójkę wspaniałe chwile, lepsze i gorsze okresy, bo mój mąż przecież też był częścią tego skomplikowanego układu. On to chyba będzie tęsknić najbardziej. Ja jakoś przeżyje ;) I w tym miejscu wyobraźcie sobie, że się do Was odwracam i puszczam złośliwe radosne i lubieżne oczko, lubieżne w kanapowym tego słowa znaczeniu ;) :D Grrrrr. O tak, cmoknij się w poduszkę moja miła! To koniec! Dłużej tego nie zniosę... A znosiłam wiele i czas długi. Próbowałam nie widzieć wad, tuszować brudne występki, wybaczać toporne usposobienie. Byliśmy na terapii i poradzono nam pledy, narzuty, okrycia. Na nic się zdały, ona od początku taka była i nie miała zamiaru się zmienić...

...Pożegnaliśmy się w zgodzie, ma już nowych właścicieli i Szezlong niech mi będzie świadkiem, że życzę im wszystkiego wygodnego ;))

 

stara kanapa, sofa, wymiana kanapy, wnętrza

blog wnętrzarski, stara kanapa, sofa, wnętrza

stara kanapa, sofa, wnętrza, blog wnętrzarski

Nowy model stylizowany na 60. wprowadził się kilka dni temu. Poznajemy się dopiero, ale czuję, że to będzie dobry związek, będzie w nim więcej przestrzeni... 

 

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza

Z tą nową kanapą to jest trochę tak jakby schudnąć trzydzieści pięć kilo i włożyć szpilki ;)

Jeśli i Wam przypadła do gustu to znajdziecie ją tutaj i tutaj (w wersji z kolorowymi guziczkami). 

 

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza, poduszka

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza, poduszka

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza

nowa kanapa, kanapa, sofa, blog wnętrzarski, wnętrza

Próżniaczego tygodnia ;)!

Dominika

Ps. A Wam jak się podoba nowy model sofy :)?

14 komentarzy

  • BabaJoga

    Piekna jest ta Twoja nowa kanapa

    BabaJoga wtorek, 07, luty 2017 09:22 Link do komentarza
  • PastelowaKropka

    Dzięki ! Z pewnością lżejsza ;)

    PastelowaKropka wtorek, 07, luty 2017 10:45 Link do komentarza
  • Elen

    Śliczna :) Chociaż ta stara kanapa również ma swój urok. Cieszę się jednak, że w końcu zdecydowaliście się na zmianę, one są czasami potrzebne ;) Oj, pamiętam jaki ja miałam problem, żeby rozstać się ze swoim lustrem :)

    Elen wtorek, 07, luty 2017 11:50 Link do komentarza
  • Anna K. inspiracjewmm

    Dominiko, świetny nabytek :) Też mi się podobają takie kanapy w stylu lat 60. U siebie w takim stylu mam turkusowy fotel tapicerowany.
    Podoba mi się Twoje zdanie, że "z nową kanapą jest trochę tak jakby schudnąć trzydzieści pięć kilo i włożyć szpilki ".
    Pozdrawiam cieplutko :))

    Anna K. inspiracjewmm wtorek, 07, luty 2017 16:17 Link do komentarza
  • Biała Sowa

    Bardzo fajna, prosta i elegancka.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Biała Sowa wtorek, 07, luty 2017 19:13 Link do komentarza
  • Marta

    Fantastyczna zmiana, jak za dotknięciem złotej różdżki bestia zmieniła się w piękną... kanapę! Tę poprzednią jeszcze ktoś chciał- abnegat wnętrzarski albo ma fatalny wzrok! ;P
    Milion buziaków i miłych popołudni i wieczorów na nowej kanapie!!

    Marta wtorek, 07, luty 2017 20:47 Link do komentarza
  • Prosto z wnętrza

    Fantastyczna! Uwielbiam kanapy na nóżkach.Nóżki dodają wdzięku i sprawiają wrażenie niesamowicie lekkich. Twoja poprzednia kanapa do lekkich nie należała;) więc zapewne teraz zrobiło się przestronniej w salonie:) pozdrawiam ciepło Karolina

    Prosto z wnętrza wtorek, 07, luty 2017 21:28 Link do komentarza
  • mama

    Uf. Ale ulga bo myślałam że już nie będę miała gdzie spać.

    mama środa, 08, luty 2017 07:19 Link do komentarza
  • Ania z Domifikacje.pl

    Prosta, fajna, klasyczna, minimalistyczna. Ja też się obecnie za jakąś rozglądam, niestety z racji rozmiarów mieszkania i liczby szaf potrzebuję takiej, w której będę mogła trzymać pościel i którą będzie się dało rozłożyć.

    Pozdrawiam, Ania z D.

    Ania z Domifikacje.pl środa, 08, luty 2017 11:22 Link do komentarza
  • Projekt Dom

    Haha :) Zdecydowanie zmiana na plus. Rzeczywiście nowa kanapa jest o wiele smuklejsza. Pozdrawiam

    Projekt Dom środa, 08, luty 2017 18:35 Link do komentarza
  • Domowo158

    Oj tak zdecydowanie 35 kilo mniej :) Piękna jest :)

    Domowo158 czwartek, 09, luty 2017 14:21 Link do komentarza
  • Małgosia

    Mam nadzieję , że kanapę wypróbuję ; ) przy okazji poznałam nowe słowo BIRBANT , zawsze można się czegos nauczyc

    Małgosia niedziela, 12, luty 2017 21:21 Link do komentarza
  • Pani KoModa

    Jest totalnie piękna - i jak najbardziej w moi stylu .
    Ja wybrałam sobie prawie identyczny model tylko w innym sklepie.
    Na razie nie mogę przekonać mojego ukochanego do niej ale cały czas zaciągam go do sklepu i ją pokazuje....
    Ps cienkie boczki i te nóżki - to mnie jara! :)

    Pani KoModa poniedziałek, 27, luty 2017 14:15 Link do komentarza
  • pani króliczek

    Zakochałam się w Twojej nowej kanapie! Jest piękna!!!! :)

    pani króliczek poniedziałek, 27, luty 2017 19:07 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl