Co dżem z kumkwatów ma wspólnego z rozwojem osobistym? Wyróżniony

Co też dżem z kumkwatów może mieć wspólnego z rozwojem? Otóż bardzo dużo. 

A co takiego?- ktoś mógłby zapytał z przekąsem.

Odpowiedź brzmi następująco.

Nawet najmniejszy projekt zrealizowany jest lepszy od tego, który czeka na swoją realizację.

Dzisiejszy post symbolicznie krok po kroku odsłania tę prostą zasadę.

Patrzysz na drzewko i myślisz sobie- zrobię dżem. Widzisz już słoik oczami wyobraźni, planujesz, szukasz przepisów w internecie. I to jest Twój pierwszy krok- pomysł.

Być może, zanim jeszcze weźmiesz się do pracy coś innego zajmie twój uwagę, może nagle stracisz motywację. A jednak decydujesz się, żeby zerwać owoce. Podchodzisz do drzewka i tu mamy drugi krok- zaczynasz działać. Pojawia się też pierwsza przeszkoda. Twój M., traktuje kumkwaty jak swoje małe skarby i zachowuje się mniej więcej tak :D

...Za wszelką cenę próbuje Cię zniechęcić. Mimo to nie dajesz za wygraną, licytujecie ilość potrzebnych owoców.

-Dziesięć?

-Osiem.

-Dziesięć!

- Dziewięć.

- No, dobra niech będzie dziewięć. 

Zrywasz skarby... M. patrzy, trzęsą Ci się ręce, wszak każdy utracony listek ukochanego drzewka to niepowetowana strata. 

Masz, wreszcie masz je wszystkie w garści ;) Znikasz w kuchni, tam przechodzisz do trzeciego etapu- dalsze systematyczne działanie.

Myjesz kumkwaty, parzysz skórkę, kroisz na mniejsze kawałeczki ( jesteś ich ciekawa- jak też te małe skarby prezentują się od środka), dodajesz cukier, sok z cytryny,  wkładasz do rondelka, w reszcie odpalasz palnik. Kumkwaty zaczynają skwierczeć. Przychodzi przedłużająca się chwila niepewności. Czy konfitura wyjdzie? Czy to w ogóle ma sens? Masz wątpliwości, ale niestrudzenie mieszasz gęstniejącą pulpę owocową. 

Po trzydziestu minutach dżem jest gotowy. Patrzysz na słoiczek z zadowoleniem. I oto mamy krok czwarty, najprzyjemniejszy. Podziwiasz swoje małe dzieło ;)

W międzyczasie (nim zdążysz się zorientować) M. wyjada całość :D 

Taka mała rzecz, a cieszy. Takie niby nic, a jednak pokazuje jak to działa. Z większymi realizacjami jest podobnie. 

Ostatnio usłyszałam na vlogu TwojaNowaŚwiadomość , że każdy zrealizowany pomysł, nawet ten najmniejszy buduje także naszą wiarę w siebie, pokazuje nam ( naszym umysłom), że zrobiliśmy to co zaplanowaliśmy, że dotrzymaliśmy sobie obietnicy. W ten sposób poprzez realizację kolejnych małych planów uczymy samych siebie, że możemy na sobie polegać. 

Cel jest to marzenie z datą wykonania. Napoleon Hill

 

Przepis na dżem, a właściwie konfiturę z kumkwatów znajdziecie poniżej, ja do swojego dodałam cytrynę zamiast pomarańczy. 

KLIK

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia 

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

rozwój osobisty, dżem z kumkwatów, kumkwat, konfitura, dżem, cele, marzenia

Miłego dnia,

A jak u Was z realizacją większych i mniejszych planów? 

4 komentarzy

  • Dee

    Pięknie napisane. Od jakiegoś czasu przestałam się torturować i robię malutkie kroczki do przodu. Lepiej, kiedy coś jednak wychodzi. A tego dżemiku to bym z chęcią spróbowała

    Dee środa, 28, luty 2018 09:33 Link do komentarza
  • PastelowaKropka

    Dee zapraszam na dżemik :) Zrobię nowy, M. się nie dowie ;)

    PastelowaKropka środa, 28, luty 2018 10:14 Link do komentarza
  • Anna K. inspiracjewmm

    Dominiko bardzo fajny słoneczny post :). Nic tak nie cieszy jak dżem z własnych pomarańczy :) Wygląda i smakuje na pewno obłędnie ! U Ciebie takie słońce, a u mnie ten tydzień był bardzo mroźny.
    Pozdrawiam cieplutko :))

    Anna K. inspiracjewmm niedziela, 04, marzec 2018 15:34 Link do komentarza
  • Marta

    To u Was już kumkwaty dojrzewają?!
    Z tymi planami i ich realizacją to różnie, ostatnio na przykład trudniej bo dzieci chore i mrozy na dworze..
    Ale już chyba po burzy ;) Z chęcią "uprawiłabym" na swoim balkonie takie mini-pomarańcze...

    Marta środa, 07, marzec 2018 16:52 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl