Słodkie chwile Wyróżniony

 

 

W ten weekend  mój leń kanapowy M. zaproponował spacer, wiedziałam z czym to się wiążę, więc od razu sięgnęłam po książkę.
Spacer..książka! Dokładnie tak, ponieważ od pewnego czasu na spacery chodzimy w trójkę...ja, M. i aparat fotograficzny.
Jedno zdjęcie to czasem 20 minut ustawiania :D Nauczana doświadczeniem uzbroiłam się w dobrą lekturę i ruszyliśmy. Wiedziałam też, że to tylko kwestia czasu jak zacznie robić mi zdjęcia. I nie pomyliłam się.
Ledwie przeskoczyliśmy zalane wodą przejście na plażę, a stałam się obiektem chciałoby się rzec westchnień aparatu fotograficznego.
Że też nie chciało mi się wcześniej umyć włosów i choć upudrować nosa ;)  M. wycelował we mnie aparat, a potem zaczął strzelać i strzelać kolejne fotki.
To nic, że rozmierzwiony, niezafarbowany i rozczochrany włos, że niefotogeniczny nos. Musiałam poddać się bez protestów. Poddałam się. Wtopiłam się w swoją książkę i przestałam na niego zwracać uwagę ;)
Wszystko to trwało... sama nie wiem ile, jakieś 40 może 50 stron , 25 zdjęć i 1500m ;)
Petem wróciliśmy.
 
Nasz spacer uznaję za udany, choć sami widzicie, że ciężko go nazwać spacerem, a już na pewno nie wspólnym.  Wszak każde z nas spacerowało w swoim świecie.
M. wpatrzony w aparat, ja w książkę i to nawet podczas chodzenia ;)! Mimo wszystko było miło, były buziaki, a to przecież najważniejsze.

Po powrocie do domu nastąpił ceremonialny pokaz slajdów, a ja wyłuszczyłam dwa miłe ujęcia mojej rozczochranej osoby i pomyślałam sobie, że się nimi z Wami podzielę w poście. Tylko o czym będzie ten post ? bo przecież nie o mnie na plaży ;)
I wtedy przyszła prosta myśl.
 
Post ten będzie o małych przyjemnościach...
o słodkich chwilach.
Dokładnie takich jaką uwiecznił mój M. na zdjęciu Takie momenty czynią życie bardziej słonecznym i fotogenicznym :)
 
Jak widzicie w moim wypadku do pełni szczęścia wystarczy dobra lektura, a jeszcze lepiej dobra lektura w towarzystwie kawy.
Taka właśnie jest moja recepta na relaks, pierwsza recepta, bo jest ich oczywiście więcej.
 
Może to być również bieganie i Coca Cola na mecie. Tak wiem te dwa światy trochę się kłócą, ale nic mnie tak nie motywuje do przebiegnięcia 20 kilometrów niż szklaneczka zimnej Coli ;)
Jak Wam zrobiłam ochotę na Colę to zapraszam do coca-colowych wnętrz
 
Innym kompletem będzie krwistoczerwone wino  i ciemna gorzka czekolada.
Winne wnętrza
 
No i oczywiście zestaw pod tytułem ja, M. ( skrót od Mateusz) i aparat fotograficzny na spacerze.
To są właśnie moje małe klasyki na miłe spędzenie czasu.
 
Mogłabym wymieniać dalej, ale bardziej jestem ciekawa Waszych słodkich chwil?
Z czym się wiążą, co jest Wam nie zbędne do pełni małego szczęścia :)?
Nie mogę się doczekać tych przepisów
Uściski
Dominika
 
 
 
 
Jeśli jesteście ciekawi książki?
(którą bardzo polecam!)
No to ;)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Nadpita ;)
 
 
 
 
Dnia pełnego słodkich chwil
Pastelowa Kropka
 
{flike}

16 komentarzy

  • Dorota

    do pełni szczęścia na moich przedmieściach brakuje mi morza ;-)

    Dorota środa, 04, listopad 2015 09:50 Link do komentarza
  • Marta

    Och. Kropko! Piękny post! Po książkę chyba zaraz pobiegnę do empiku... Ja mam wrażenie, że zupełnie zapomniałam co to małe przyjemności... W tym codziennym rozgardiaszu jedyne o czym marzę to chwila samotności i ciszy. Piszę ten komentarz a Julek siedzi na mnie jak sroka na drzewie ;P
    ( Pięknie prezentujesz się na tle tych wzburzonych fal :))
    Ściskam!

    Marta środa, 04, listopad 2015 11:48 Link do komentarza
  • Barbara

    Piękne  zdjęcia, a książka też chyba interesująca.Dodałam do listy "chcę".Swoją drogą daj znać na priv jak cię znaleźć na lc. Zazdroszczę ci tych plaż i tych fal oj zazdroszczę.....ale nie złośliwie:)

    Barbara środa, 04, listopad 2015 12:14 Link do komentarza
  • Monika

    Kropko! Czarno-biała fotka od tej chwili jest moją ulubioną! A zobacz tez ostatnio miałam miły spacer z moim Ł i nie doceniłam aż tak tej chwili! A szkoda! Biorę z Ciebie przykład i od jutra (bo dzisiaj już za późno) będę czerpała więcej przyjemności z mojej przedpołudniowej kawki! SUPER POZYTYWNY POST!

    Monika środa, 04, listopad 2015 17:40 Link do komentarza
  • Natalia K

    Ale piękne zdjęcia. To czarno-białe jest śliczne!Co jest w tym kubeczku? Kawka?
    Wyglada pysznie:)
    Dla mnie cudowne chwile, to włąśnie chwile z ksiązką, robienie zdjeć i pieczenie słodkości:):):)
    ściskam cię kochana

    Natalia K środa, 04, listopad 2015 18:51 Link do komentarza
  • Malwina

    Dominiko, przepiękna z Ciebie kobieta.

    Przypadkiem czytam tę samą ksiażkę. Jak skończę, podzielę się wrażeniami.
    Pozdrawiam!

    Malwina czwartek, 05, listopad 2015 08:33 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Dziękuję :)!!! Co do książki to już prawie kończę, nie mogę się doczekać Twojej opinii dla mnie super, nie tylko ciekawi, ale też są moje ulubione psychologiczne aspekty :)

    Pastelowa Kropka czwartek, 05, listopad 2015 09:12 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Kawa, bardzo słodka kawa :D
    Uściski :***

    Pastelowa Kropka czwartek, 05, listopad 2015 09:13 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Dzięki!!! Cieszę się bardzo, że tak POZYTYWNIE odebrałaś mój post :)

    Pastelowa Kropka czwartek, 05, listopad 2015 09:30 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Książkę bardzo polecam, świetna psychologiczna siatka rozpracowująca nas kobiety, kobiety matki i kobiety córki :)
    Falowe uściski ;) :*

    Pastelowa Kropka czwartek, 05, listopad 2015 09:32 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    To ja posyłam Cię morskie uściski :*

    Pastelowa Kropka czwartek, 05, listopad 2015 09:33 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Dziękuję :) Co do książki bardzo polecam !
    Morskie uściski :*

    Pastelowa Kropka czwartek, 05, listopad 2015 09:34 Link do komentarza
  • Anna K inspiracjewmm

    Dominiko pięknie wyglądasz taka zaczytana wśród morskich fal :)
    Dla mnie relaks to dobry film (jestem kinomanką), o tej porze roku gorąca kawa lub czekolada i od czasu do czasu coś słodkiego np. domowe ciasto. 
    Pozdrawiam ciepło :)

    Anna K inspiracjewmm czwartek, 05, listopad 2015 16:39 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Dziękuję i biegnę wyciągać ciasto z dyni, Wygląda na to, że czeka nas kolejna słodka chwila ;)
    Uściski :*

    Pastelowa Kropka czwartek, 05, listopad 2015 16:58 Link do komentarza
  • Koza domowa

    Jak pięknie napisałaś, a do tego te zdjęcia! Jestem ciekawa tej książki!

    Koza domowa środa, 11, listopad 2015 20:05 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    Dzięki, książka świetna... ostatnie strony i zaczynam kolejną :)
    Uściski

    Pastelowa Kropka środa, 11, listopad 2015 20:15 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl