Marrakesz

 

Dziś zabieram Was do świata bajkowego i mrocznego zarazem. Marrakesz... to tutaj kolory i piękno, brzydota i zaniedbanie, przepych i ubóstwo łączą się w średniowiecznym tańcu. Możemy to niezwykłe widowisko obserwować nie tylko na uliczkach starego miasta, ale także co wieczór na placu Dżamaa al-Fina, które zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Styl orientu aż kipi ciesząc nasze oczy swoją innością. W takim miejscu jak to człowiek przenosi się trochę do innego wymiaru, natężenie zapachów, barw, kolorów zachwyca. Wystarczy na chwilę zabłądzić w nieturystyczną część starego miasta, a ceny przepięknych marokańskich lamp i lampionów pikują w dół. Niestety nie odwiedzane przez turystów uliczki wydają się być szare, może troszkę złowrogie, a żebracy stają niebezpiecznie nachalni, nawet najmniejszy dekolt wywołuje pogardliwe spojrzenia tamtejszych mężczyzn. Mimo to takiego spaceru się nie zapomina, zwłaszcza gdy w tle słyszy się melodię modlitwy dobiegającej z meczetu, a szwedzcy turyści jakich spotykasz po drodze rozbawiają Cię swoim przerażeniem.

Marrakesz to jedno z tych miast, które warto odwiedzić. Jeśli tylko będziecie mieć kiedyś taką możliwość, skorzystajcie z niej. Z pewnością wrócicie bogaci o nową przygodę ;)

No to ruszamy ;)

Na koniec chwilka relaksu przy.... ;)

....prawdziwej marokańskiej herbacie, mocnej, zielonej i z dodatkiem mięty. Coś wspaniałego :) I jak fajnie podana ;)

1 komentarz

  • Anka Skakanka

    ja tej herbaty nie mogłam pić....nie rozumiem jak można słodzić herbatę miętową! :PPP
    ale zwyczaj to zwyczaj, trzeba było się z tym oswoić i jakoś przeboleć przez te kilka dni
    ale wspomnienia mam cudowne
    i to prawda, zapachy, barwy, Maroko zachwyca :)

    pozdrawiam!

    Anka Skakanka wtorek, 10 marzec 2015 11:44 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl