Pobiegajmy w pastelowym miasteczku Tallkrogen

 

Dziś zapraszam Was na kolejne spotkanie  z panem Skandynawskim,  a właściwie to na trening ;)

Co  powiecie na trzydziestominutowy bieg w  miasteczku, którego ulice poprowadzone są na planie jak bieżnie wokół stadionu, a drewniane domki pomalowane są na pastelowe kolory ?

Tallkrogen jest to południowa dzielnica Sztokholmu.

Miasto Sztokholm wykupiło tutejsze grunty rolne w 1905 roku, ale dzielnica powstała dopiero w 1934 roku, zaś jej plan został opracowany w 1933 roku przez urbanistę Alberta Lilienberga.

Plan miasteczka o tyle ciekawy, że inspirowany właśnie światem sportu i nawiązujący swoim kształtem do stadionu olimpijskiego.

 Nazwy w Tallkrogen odnoszą się oczywiście do dyscyplin olimpijskich (Sprintern, Skidlöparen, Olympiatruppen, Funktionären), bloki to między innymi sprinter czy narciarz ;), zaś trzy główne ulice zawdzięczają swoje nazwy ojcom sportu i gimnastyki.

I tak;

  Ulica Lingvägen  od Pehr Henrika Linga.

*Jako absolwentaka AWF-u zatrzymam się w tym miejscu, gdyż nazwisko tego pana obiło mi się o uszy ;)

Otóż Pehr Henrik Ling był ojcem systemu gimnastycznego zwanego "szwedzkim" i i propagatorem aktywności fizycznej oraz jej pozytywnego wpływu na zdrowie i rehabilitację. Opracował system ćwiczeń i gimnastyki, wydzielając w nim cztery gałęzie, pedagogiczny,  medyczny,  wojskowy,  estetyczny.

Był również założycielem i dyrektorem Królewskiego Centralnego Instytutu Gimnastycznego w Sztokholmie.

Kolejne dwie ulice to


    Ulica Victor Balcks väg od Victora Balcka

oraz


   Ulica  Lemmings väg od Erica Lemminga pierwszego oficjalnego rekordzisty świata w rzucie oszczepem, złotego medalisty w rzucie oszczepem z 1908 roku.

Skoro wszystko tutaj kręci się wokół sportu to chyba nie mamy wyjścia ;)
 

Wkładamy buty do biegania i ruszamy ;)

Tour de pastelowe miasteczko czas zacząć

...

 

 

pastelowe miasteczko, Szwecja, styl skandynawski

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej ulica Blacka, był on jednym z pierwszych członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i często nazywany jest "ojcem sportów szwedzkich".

Ale zaraz, zaraz nie zatrzymujemy się! Trening jeszcze się nie skończył :D

 

 

 

 

źródło obrazka: wikipedia.org

 

Łyk wody...

 

 

...i  możemy się zatrzymać, na dziś koniec ;)

Mam nadzieję, że nie nasz trucht Was nie zmęczył, a okolica przypadła do gustu :)?

Czy może wolicie szwedzką wieś z jej czerwienią faluńską ?

KLIK

Ps. Tallkrogen miało w swoich założeniach, żeby domki pomalowane były na pastelowe kolory, dziś już nie wszyscy przestrzegają tej

reguły, ale mimo to nie brakuje tutaj moich ulubionych barw <3

Miłego tygodnia!

Pastelowa Kropka

{flike}

 

Ostatnio zmienianyniedziela, 28 luty 2016 12:13

7 komentarzy

  • Ania

    faktycznie to wygląda jak stadion, śmiesznie tak :))) i piękne kolorowe domy, ile było by nam weselej jakby u nas ludzie robili tak kolorowe domu, człowiek by szedł ulica i się sam pod nosem uśmiechał :))

    pozdrawiam, buziaki!

    Ania poniedziałek, 19, październik 2015 08:41 Link do komentarza
  • Pastelowa Kropka

    To prawda, w Polsce wciąż brakuje kolorów, ale to temat na odrębny post ;)
    Uściski :***Lecę biegać ;)

    Pastelowa Kropka poniedziałek, 19, październik 2015 09:07 Link do komentarza
  • Natalia K

    Dziękuję za ten pastelowy spacerek. Przydał się bardzo,  bo u mnie tak ponuro za oknem. Cudnego tygodnia kochana:)

    Natalia K poniedziałek, 19, październik 2015 16:52 Link do komentarza
  • Marta

    Kształt stadionu i nazwy ulic zrozumiałe, ale skąd w tym całym koncepcie idea pastelowych domków? Chyba, żeby sprawić przyjemność... Pastelowej Kropce! (Zaraz, zaraz- przecież Kropka absolwentką AWF-u jest! No tak, to by się wszystko zgadzało! ;P)

    Marta poniedziałek, 19, październik 2015 19:44 Link do komentarza
  • Dorota

    Wspaniały projekt urbanistyczny... no i te pastele :-)

    Dorota wtorek, 20, październik 2015 09:11 Link do komentarza
  • Anna K inspiracjewmm

    Idealny post na pochmurną i deszczową jesień jaka u mnie jest dziś za oknem.  Świetne są te pastelowe domki. Szkoda , że u nas takich nie ma.
    Cudny spacerek mi zaserwowałaś :)
    Pozdrawiam ciepło :) 

    Anna K inspiracjewmm wtorek, 20, październik 2015 16:44 Link do komentarza
  • Koza domowa

    Pięknie tam! Trochę kubańsko, bardzo skandynawsko - jak na Skandynawię przystało. Muszę się tam kiedyś wybrać! :) Uściski!

    Koza domowa środa, 21, październik 2015 08:03 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Współpraca

zBLOGowani.pl                      wkreceniwdom.com.pl